księga klientów



2006
luty
2005
marzec





szablon: Ylka
dla: Linkup

Wielki powrót!
Biorąc po uwagę ostatnie przeżycia na tle emocjonalnym, zmieniłam swój sposób spojrzenia na świat...
Oj przepraszam, tutaj ja Farfocla, kotka dziewczynek, zapomniałam pisać w liczbie mnogiej. Niestety zajęłam miejsce pieska, mój poprzednik znaczył wiele dla moich właścicielek - szmata od odwala brudnej roboty.
A teraz przybliżę historię, która dotyczy właśnie jego...

Przedwiośnie... Czyli zima. Jest zimno, więc tirówy nie mają wzięcia. Dlatego możemy zabrać się do roboty, więc wszystko wydarzyło się w szopie w miasteczku Pipidówa-dolna (na południu Polski), chłopcy odprowadzili nas do niej po dyskotece w remizie. Potem musiałam zostać chwilkę z koleżanką, zrobiło jej się niedobrze musiała zwrócić wszystko co dziś wypiła.
Wtedy pomyślałam sobie, że pobawimy się z naszym kalekim pieskiem, dlatego wyjęłam go z kieszeni. Nagle uświadomiłam sobie, że nie sapie (jak to robił zazwyczaj)!
Zdenerwowałyśmy się i szybko poszukałyśmy jakiegoś bagienka (podobno psy zaczynają ponownie sapać po włożeniu jego pyszczka do mokradeł).
Szybko spakowałyśmy go w plastikową torebkę i zawiązałyśmy, wtedy usłyszałyśmy pisk, to był nasz mały Puszek! Miauknął czy szczeknął? nie pamiętam. Gdy znalazłyśmy już mokradła nie mogłyśmy otworzyć torebki foliowej dlatego wzięłyśmy patyk i wbijałyśmy w torebkę. Nareszcie otworzyła się! Zobaczyłyśmy, że nasz pupilek trzyma w zębach nasze różowe pompony, które zginęły nam podczas prób! Zdenerwowałam się! Jak nasz piesek śmiał je ukraść. Moja towarzyszka nie wytrzymała napięcia i wyjęła z kieszeni wsuwkę do włosów i wbiła Puszkowi ją w oko.
Nie mamy czasu dłużej pisać, ale mamy dla was wesołą nowinę! Puszek żyje! Lekarze nie stwierdzili obumarcia pnia mózgu dlatego wykradłyśmy Puszka ze szpitala (przecież był zdrowy!) wsadziłyśmy w słoik po ogórkach jego mózg i oczodoły. W ten właśnie sposób Puszek może obchodzić z nami kolejne święto różowych tipsów.
you-will-itch-bitch 2006-02-08 16:45:02
skomentuj (3)


Odc.1 - "Xzibit"
Drogi pamiętniczku, właśnie założyłyśmy z przyjaciółeczką z mojego cheerliderowej grupki bloga - jak widać jest on naszym odzwierciedleniem Bardzo się cieszę, że mogę wreszcie zaznać słodyczy płynącej z prowadzenia takiego 'interesu'. Chciałybyśmy także uświadomić, iż to nie będzie blog o przygodach dwóch pustogłowych blondynek, ponieważ to będzie blog dwóch pustogłowych blondynek i ich zekranizowane, sfotografowane lub opublikowane życie, och jakie mądre epitety pojawiły się w tym zdaniu! To się podnieciłam! Dobrze teraz już do rzeczy...

Nasze wspólne życie przesycone problemami dziewczyny z bravo jest zarazem bardzo fascynujące. Wczoraj z moją przyjaciółką postanowiłyśmy kupić sobie takie świetne nauszniczki i szaliczki z puszkiem, żeby wyglądać jak siostry. Niestety wydałyśmy już pieniądze na różowe pomponiki-gumki do włosów. Przechadzając sie po centrum handlowym znalazłyśmy ulotkę agencji towarzyskiej. Obie od razu wpadłyśmy na świetny pomysł! Potrzebowałyśmy szybko zdobyć pieniądze, na nauszniki i szaliczki (CZY WYOBRAŻACIE SOBIE CHERLEEDERKĘ BEZ NICH?! JA NIE!!)

Nie miałyśmy pieniędzy więc udałyśmy się na miejsce żeby zobaczyć, no bo co? Było napisane, że zarobisz fortunę i wogóle, że będziesz gwiazdą!!!Więc poszłysmy tam, aby rzucić oczkiem (na ochroniarzy) na ten piękny apartament.
Gdy wtem jakiś mężczyzna od razu czytając nam w myślach! Dosłownie wiedział po co tu przyszłyśmy! Oczywiście po sławę i pieniądze! A rozpoznał nas po naszych pięknych czerwonych szpilkach i wystających różowiutkich stringach. No więc weszłyśmy do rezydencji, podszedł do nas jakiś pan i powiedział zę nazywa się... palkąs... nie, walkąs, olfons... nie pamiętam. No więc dano nam karteczkę na której pisało ze mamy robić jedno zadanie dziennie. Na karteczce pisało 12 prac landryneczek. No więc dano nam karteczkę, na której pisało że mamy robić jedno zadanie dziennie, ale my wpadłyśmy na swietny pomysł! Po co robić jedno zadanie dziennie jak wszystkie można połączyć! Jak w matematyce co nie? :) Niestety nie mogłyśmy wziąść wszystkich 900set na raz, więc musiałyśmy sie podzielić po 600, tak? Yyy... 900 podzielic na 4 bo przeciez byłyśmy we dwójkę to szesć dodać dwa zera (bo w 900 też są) to wyjdzie... eee... nie wiem ile, ale było ich dużo. W większości meżczyźni po 90tce, ale byli też napaleni 3latkowie, wśród tłumu rozpoznalyśmy kilka kolegów ze szkoły oraz naszych tatusiów! To było dopiero spotkanie! Było tak fajnie! I pomyśleć, że za zwykłe stracenie dziewictwa zdobyłyśmy, aż 10zł!!! Jahuu! Stać nas akurat na szaliczki!!! Ahh... ohhh! No więc jeszcze jeden taki wybryk, a będziemy miały nauszniki i będziemy wyglądały jak siostry! Zabawne jak łatwo można zdobyć pieniądze. Hihihi :)

Ups... jadłyśmy fasolke po brytońsku, więc musimy iść do toalety! Ahh... czyż to nie cudowne jakie piękne dźwięki może wydawać ludzki orgazm, przepraszam chciałam powiedzieć no to coś co mamy... hmm... organizm :) No więc różowiutkie pozdrowionka ślemy wam miluśińscy kochani i wogóle chciałabym was całować całą noc! Ahh, ohh. Prosze skomentujcie! Wielkie buziaczki :*

Pe.Es. Dziewczynki niestety nie ukończyły szkoły podstawowej, a za różne świństewka dyrektor przeniósł je do gimnazjum. Niestety nie potrafią pisać. I pisze to za nich kulawy, niepełnosprawny piesek, którego dziewczynki przygarnęły. Niestety zapomiały mnie nakarmić, wiec jutro zdechne. Mam nadzieję że znajdą kogoś do pisania. A teraz w ramach ostatniego życzenia obsram im ciężko zarobione szaliczki. Ah, tak życie jest okrutne, żegnam. Xzibit xD
you-will-itch-bitch 2005-03-08 13:04:21
skomentuj (130)